Rozdział 1.
-Mamusiu , ale ja nie chce . Co będę tam robić ?- z niechęcią spytałam.- Nie narzekaj mała tylko się pakuj. - pocieszyła mnie mama .
Spojrzałam na mamę niebieskimi oczami z wątpieniem powiedziałam:
-Ale tam nie będzie WiFi , a gdy nie ma WiFi nie ma Facebooka..
- Ale ty juz jesteś uzależniona od internetu. Świerzę powietrze, jeziora, lasy, góry i ten klimat . No pakuj się bo jutro masz samolot.
- Już skończyłam same najpotrzebniejsze rzeczy. -mówiąc wyciągnęłam torbę przepełnioną ubraniami i gadżetami .
-Tylko jak my to zapniemy? -Spytała mama łapiąc się za głowę.
Po 5 min. udało się nam zamknąć walizkę .
- Dzisiaj mamo przyjdę późno bo idę do Leny .
-Dobrze idź ale żebyś nie była zmęczona , pamiętaj o jutrzejszym dniu .
- Dobrze to ja już lecę , pa -krzyknęłam schodząc z schodów . Ubrałam czarną , krótką, obcisłą sukienkę, dżinsową katane i szpilki . Szłam do Leny 10 min. Zadzwoniłam dzwonkiem, drzwi otworzyła mi Lena .
-Cześć Lena.
-Cześć Nina, zaraz wpadnie reszta. Starych nie ma w domu wrócą jutro po południu wiec imprezujemy ?
-Oczywiście -odpowiedziałam z uśmiechem - Pomoc ci coś ?
-Tak możesz włożyć piwo do lodówki, a ja pójdę włączyć muze
-Oki .
Gdy włożyłem piwo do lodówki zadzwonił dzwonek do drzwi. Przyszło ok. 100 osób . Po chwili każdy zaczął się bawić : tańczyć, pić alkochol i gadać . Idąc z lampką wina , weszłam w mojego byłego chłopaka wylewąc na niego wino .
-Przepraszam nie chciałam...
-Nic się nie stało -odpowiedział Joe
-Chodź , spróbujemy to zmyć -zaproponowałam
-Ok .
Poszliśmy na piętro gdzie nikogo nie było , weszliśmy do łazienki .
- Zdejmij koszulę , to ją wrzucę do pralki a ci dam koszule brata Leny -Zaproponowałam .
- Ok. Wiesz jesteś coraz śliczniejsza żałuję teraz tego co ci zrobiłem... -mówiąc pochylił głowę .
-Ja idę do Leny żeby mi dała koszulkę dla ciebie -powiedziałam i wyszłam. Za 3 min. wróciłam z koszulki i piwem. Wchodząc do łazienki usłyszałam jego głos .
- Jak dobrze , że już jesteś i dobrze że masz piwo .
-Nom
Gdy założył koszulkę spytałam czy zchodzimy na parter . On odpowiedział ze by chciał wypić ze mną na osobności. Nim się obejrzałam wypiliśmy po 4 piwa , zaczęliśmy gadać głupoty po czym poszliśmy do sypialni Leny . Obioł mnie , zaczął całować i w końcu położył mnie na łóżko . Zaczęliśmy się rozbierać na wzajem po czym stało się ... Przez spałam się z moim byłym chłopakiem . Byłam trochę piana. Po ok. 1 h zeszłym pierwsze ja na parter , następnie Joe. Był tak przystojny , gdy się bardziej mu przejrzałam zauważyłam ,że z jego tylnej kieszeni wystają moje czerwone stringi. Pomyślałam :ups . Po chwili podeszła do mnie Lena :
- Wiem ze to twoje - i popatrzyła się na jego tylniom kieszeń .
-Skąd wiesz o tym ?byłaś wtedy na gorze ? Bo jakoś tak wyszło...
-Wiedziałam ,że to twoje tylko zgadywałam haha ale teraz już wiem , że to twoje haha -Lena wybuchła śmiechem .
A ja nie wiedziałam co zrobić wiec zrobiłam to samo . Wypiłam jeszcze trochę było po 2 rano wiec postanowiłam iść do domu . Zakładając katane podbiegł do mnie Joe i zaproponował, że mnie poprowadzi do domu , ja się zgodziłam ledwo co się na nogach trzymałam . Zaczęliśmy gadać o wszystkim i niczym . Było cudownie gdy doszliśmy do domu . Joe całą drogę trzymał mnie za rękę . Na koniec przytuliłam go i podziękowałam za to że mię poprowadził . Gdy miałam już otwierać drzwi on chwycił mnie za rękę i czule pocałował . Weszłam do domu cicho jak myszka . Zdjęłam sukienkę, położyłam się na łóżku i usnełam.
